niedziela, 12 stycznia 2014

# VII Rozdział

Nie mam co tu za dużo mówić... Dziękuję, że dajecie jakieś znaki, że czytacie co piszę. Szkoda tylko, że w większości anonimowo :c I tak miło bardzo :*
Miłego czytania <3

        Gerard usiadł obok mnie, a ja na niego pytająco spojrzałem. On wiedział o co chodzi. Nic nie mówił, tyko mi się przyglądał. W tym momencie nie wiedziałem o co może mu chodzić. Nie odrywał ode mnie wzroku.
-Dlaczego tak na mnie patrzysz?- Zapytałem w końcu.
   On nic nie powiedział i najwyraźniej speszył się, bo przyniósł swój wzrok w podłogę. 
-Powiesz mi o co pokłóciłeś się z Mikey'em?- Pytałem dalej licząc na jakąkolwiek odpowiedź.
-O ciebie..- Powiedział cicho.
   Patrzałem na niego i czekałem aż powie coś więcej. On wziął głęboki oddech i popatrzał na ścianę, zastanawiając się jak ująć to w słowa.
-Bo..To jest długa historia, ale tak mówiąc w skrócie... My się już od dawna znamy. Ta osoba z internetu to ja. To ze mną po nocach pisałeś nie wiedząc kim jestem. Ja wiedziałem. Odkąd dowiedziałem się, że przyjaźnisz się z moim bratem obawiałem się właśnie tej kłótni. Pewnie się domyślasz o co chodzi..- Wtedy spojrzał na mnie. 
-No niekoniecznie... Wciąż nie rozumiem. Jeśli to byłeś ty...- Na chwilę się zamyśliłem.- To ty również jesteś gejem.
-Właśnie o to chodzi. Gdyby Mikey wiedział, że już ze sobą rozmawialiśmy to był mnie zabił. Dał mi całkowity zakaz zbliżania się do ciebie, bo uważa, że mogę cię skrzywdzić, wykorzystać czy coś w ten deseń.
   Upuściłem głowę i wbiłem wzrok w swoje splątane palce. Czułem jak serce zaczyna mi mocnej bić. Przede mną siedzi chłopak, o którym cały czas myślałem. Martwiłem się kiedy znikł. Można wręcz powiedzieć, że się w nim zakochałem, a on okazał się być bratem mojego przyjaciela. W dodatku kłócił się o to, żeby mieć ze mną kontakt. Ja nie wiem co mam o tym myśleć. Przecież Mikey nie może zabronić mi rozmów z Gerardem. On jest nieszkodliwy. To, że jestem gejem to nie znaczy, że lecę na każdego faceta. Tutaj również w grę wchodzi miłość. Bardzo silna miłość, którą obawiam się, że właśnie doświadczam. Obawiam się, że osoba którą kocham właśnie siedzi przede mną i czeka aż coś powiem. Nie podejmuje żadnych kroków, bym się nie przestraszył. Tylko pytanie czy on do mnie też coś czuje. Może dla niego to zwykła znajomość przez internet. 
-Czyli Mikey nie wie, że rozmawiamy przez internet?- Wydusiłem z siebie, nie przenosząc wzroku.
-Nie wie. Nie mógłbym mu tego powiedzieć, ponieważ... Ja chcę z tobą utrzymywać kontakt. Bardzo chcę- Mówił.
   Znów zamilkłem. Te słowa mogły wiele znaczyć. Za kogo on mnie ma? Za przyjaciela, czy może liczy na coś więcej. Ja sam nie wiem czego oczekuję. Mam go przed sobą i nie wiem co zrobić. Czuję coś, czego jeszcze nigdy nie czułem. Teraz wszystko się wyjaśnia: Jego zachowanie kiedy mnie pierwszy raz zobaczył, wyczekiwanie kiedy miałem przyjść do nich spać, teraz mi wszystko opowiedział. Ja się chyba zakochuję. Nie potrafię tego zatrzymać. To silniejsze ode mnie.
-Bądź dziś dostępny na czacie, Gee... Proszę- Powiedziałem jednocześnie wstając. 
   Wyszedłem z pokoju i zszedłem na dół do przyjaciela. Nie chciałem dać po sobie poznać, że coś jest nie tak, ale to było trudne. W życiu nie myślałem, że nastąpi taka sytuacja. Nie rozumiem dlaczego Mikey chce chronić mnie przed swoim bratem. Wcześniej tego nie robił. Jednak ta informacja, że jestem gejem dużo zmieniła. Nie tylko w mojej rodzinie, przyjaźni, ale i chyba się zakochałem. 
   Zjedliśmy razem śniadanie, a gdy już wychodziłem to Gerard zszedł na dół. Mikey rzucił mu groźne spojrzenie, gdy się do mnie uśmiechnął i miło pożegnał. 
   Od razu poszedłem do parku. Chodziłem wśród drzew, myśląc o tym co się wokół mnie dzieje. Moje życie po przyjeździe tutaj diametralnie się zmienia. Nie wiem jak mogłem puszczać się tyle czasu z ludźmi, których nawet nie znałem. Nie wyobrażam sobie do tego wracać. Jednak wtedy nawet bym nie pomyślał, że teraz będę miał rozterkę miłosną. Sam nie wiem czy to z Gerardem to miłość, zauroczenie, a może zwyczajna przyjaźń. Nie doznawałem nigdy żadnego z tych uczuć. Wiem, że na pewno czuję zupełnie coś innego będąc z Mikey'em niż z Geardem. Całkiem inne uczucia mi towarzyszą. Niestety nie potrafię ich określić. Są mi obce.

2 komentarze:

  1. *,* Świetny rozdział! :D Fajnie, jakby między Gee a Frankiem coś się rozwinęło. :** Czekam z niecierpliwością na następny

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny rozdział!!! :D
    przepraszam że nie komentowałam tak długo ;// poprawię się :D
    życzę weny i z niecierpliwością czekam na kolejny <333

    OdpowiedzUsuń